|
Propagandowa strona internetowa www.uriminzokkiri.com (uriminzokkiri znaczy: „są wśród naszego narodu”), prowadzona przez północnokoreański Komitet ds. Pokojowego Zjednoczenia Ojczyzny, rozpoczęła w sierpniu ubiegłego roku publikację przepisów 21 rzekomo „tradycyjnych północnokoreańskich potraw, które występują w Korei od starożytności, aż po dzień dzisiejszy”.
Jednak według Lee Ae Ran, uciekinierki z KRLD i przewodniczącej północnokoreańskiego Instytutu Kultury Tradycyjnej Żywności, potrawy wymienione na stronie Komitetu są dostępne tylko w hotelach oraz restauracjach dla obcokrajowców. Przeciętny obywatel zapewne nigdy nie miał możliwości skosztowania większości z tych smakowitych dań. W Encyklopedii Chosun Food, redaktorzy www.uriminzokkiri.com wskazują na zalety takich potraw, jak np. zimne kluski „Pjongjang”, królik tatarski, zupa z karpia lub kurczaka, schłodzone warzywa z owocami, jajko sadzone smażone z ziemniakami, ośmiornice na parze, sum w sosie sojowym, ryżowe ciastka na parze, fasola sojowa z makaronem sezamowym czy też smażone psie mięso, podawane z papryką. Prawdopodobnie jedyną miesną potrawą dostępną dla zwykłego obywatela KRLD jest królik tatarski. Północnokoreańscy uciekinierzy przyznają, że mięso królicze jest dość często spożywane w porównaniu z innymi rodzajami mięsa. W Korei Północnej częściej hoduje się króliki, niż kurczaki, ponieważ te pierwsze są tańsze w utrzymaniu — żywią się trawą, a nie ziarnem. Najczęstszym pokarmem zwykłych obywateli KRLD jest jednak kukurydza. Lee Ae Ran podkreśla, że jedzenie dużej ilości kukurydzy powoduje niestrawność, niedożywienie, a w dłuższej perspektywie także np. zahamowanie wzrostu u dzieci.
Podsumowanie Publikacja 21 „tradycyjnych północnokoreańskich potraw” przez stronę www.uriminzokkiri.com jest kolejnym dowodem hipokryzji władz w Pjongjangu. Na kpinę zakrawa bowiem fakt, że zwykły obywatel KRLD nie widział nigdy na oczy większości z owych „tradycyjnych” dań. Musi żywić się ochłapami, a bardzo często walczyć z widmem śmierci głodowej. A tymczasem propaganda państwowa ukazuje dobra, które rzekomo należą do „tradycji” koreańskiej od wieków, sugerując tym samym, że każdy Koreańczyk z Północy ma do nich dostęp.
Źródło: www.dailynk.com Tłumaczenie i opracowanie: www.northkorea.pl
|
Po drugie jeśli Pan nie widzi agresywności w swoich słowach to niech Pan pomyśli ale np. Panowie "analitycy", znów się nie popisaliście. jest agresywne.
dziwią mnie Pana słowa, proszę mi zacytować "agresywny" fragment, jakiejś mojej wypowiedzi. Podejrzewam, że wstydzi się Pan błędów jakie Wam wytykam.
Jeśli coś robicie to róbcie to profesjonalnie i nie stosujcie metod za które potępiacie KRL-D.
Mieszkam na stałe w Japonii i mam stąd lepsze rozeznanie w sprawach KRL-D. Dość często - kilka razy w roku - podróżuję do tego kraju i wydaje mi się, że jesteście Panowie zbyt kategoryczni w swoich osądach.
Pozdrawiam,
Kutargi
Inne komentarze usunęliśmy ze względu na ich agresywność
Znaczenie tego słowa to: siłami naszego narodu.
Ma ono szczególne odniesienie przy pisaniu o zjednoczeniu. Uriminjokkiri oznacza, że zjednoczenie ma odbyć się wyłącznie dzięki staraniom Koreańczyków z północy, południa oraz przebywających na emigracji, ale bez jakiegokolwiek udziału innych narodów.